wycieczka: Żelazny Most nieznany

Droga pokonana w jedną stronę to zupełnie inna droga niż ta sama, ale przejechana w kierunku przeciwnym ;)

Przekonałam się o tym ostatnio, gdy kombinując boczny objazd trasy do Lubina, znalazłam się w lasach nieopodal Żelaznego Mostu. Zachwycona dróżką (poniżej), myślałam, że to epokowe odkrycie i jak mogłam nigdy tędy nie jechać, no ale widzę, że jednak jechałam… ale właśnie od drugiego jej końca.

map

A przez to nie dane mi było wcześniej zauważyć specyficznej wystawki – ciekawej samej w sobie, ale ponadto z interesującym drogowskazem. A może 2 lata temu jeszcze jej tam nie było. Kiedyś na pewno był tu sklep, takie mnie doszły słuchy. Teraz zaś jest miejsce, żeby wygodnie zaparkować i udać się ku nieodległym, zachwalanym ruinom.

DSC_0434

A rzeźbione konie, krokodyle, smoki i inne leśne licha – są doprawdy urocze ;)

Zaraz obok, przy strumyku zaparkowała inna grupka…

DSC_0396

Najciekawszy oczywiście ten srokaty (klasyczny przykład w odmianie Tobiano – nie, nie jestem taka mądra sama z siebie :P, sprawdziłam ;) ), z jednym okiem niebieskim.

DSC_0395

No a pałac… Tak jak można się spodziewać, nie za wiele go zostało, w dodatku cały ogrodzony. Ilość cegieł niewiele większa niż w Jakubowie, ale w pobliżu ostał się jeszcze spory budynek gospodarczy z dziwnym kręgiem nieznanego mi przeznaczenia.

DSC_0424

Na tyłach samego pałacu kolejny murowany krąg – to jednak pozostałość fontanny. Co mnie pozytywnie zdziwiło, to że cały teren dookoła ładnie obkoszono. Jeden z niewielu przypadków, że mieszkańcy naganiają turystów do takiej atrakcji, a nie przeganiają i utrudniają dojście.

Droga w las/park zachęcająca i podobno są tam dalsze ślady zabudowań. Aż tak się nie oddalałam, ale konkrety można przeczytać i obejrzeć tutaj.

DSC_0415

Mikrowyprawa jak się patrzy (kto nie widział na fejsbuku, podaję link)… Blisko, ale fajnie :)

1 Comments

  1. Kamil

    Takie niespodzianki gdzieś nieopodal są świetne :) Miejscówka naprawdę ciekawa, zarówna inicjatywa mieszkańców, jak i same pozostałości – bardzo klimatyczne i zmuszające do dedukcji :)

Dodaj komentarz