MotoClassic 2015: The Race

Zawsze powtarzam, że MotoClassic jest super, bo pojazdów są nieprzeliczone zastępy, ale jeszcze superowsze jest to, że nie tylko stoją sobie one grzecznie na trawce albo pławią się w błyskach fleszy na scenie, ale też jeżdżą to tu, to tam, co zazwyczaj związane jest z dojazdem i powrotem z toru przeszkód, na którym rozgrywany jest wyścig na regularność.

Dwa przejazdy o jak najbardziej zbliżonym czasie. Formuła adekwatna, bo w momencie, gdy rozbieżność wieku uczestniczących pojazdów może wynosić niemal 70 lat, to jedyny sposób, żeby było sprawiedliwie i niezależnie od przyspieszeń, ale w takim razie powiedzmy, że „wyścig” to może zbyt szumnie powiedziane ;) Niektórzy obierali taktykę „na pałę” i jechali szybko, licząc że się uda dwa razy tak samo albo po prostu pokonywali trawiasto-piaszczysty tor dla dobrej zabawy, inni podchodzili do zadania bardzo poważnie i jechali starannie i powoli (albo po prostu szybciej nie mogli ;) ), ale ogólnie nie jest to łatwa sprawa, zwłaszcza gdy udział bierze też najgroźniejszy konkurent i ubiegłoroczny zwycięzca, czyli… traktor :P Oczywiście zabytkowy – poczciwy Zetor. W tym roku jednak, z tego co słyszałam, wygrał dla odmiany hummer. Prawie jak traktor, więc tendencja się utrzymuje.

O zwycięzcy dlatego usłyszałam, a nie zobaczyłam, że miejsce, gdzie odbywały się przejazdy było nie mniej nasłonecznione niż cała reszta terenu, a śmiem twierdzić, że wręcz była tam najgorsza patelnia. Jeśli dodać do tego mocno wydłużone w czasie starty niektórych załóg, to wyszło na to, że dało się wytrzymać i obejrzeć tylko kilka z nich. Mi, w sensie. Bo tacy np. kamerzyści stali tam na podestach cały dzień, podziwiam…

Tak że wszystko wiadomo, czas na fotki:

Poszczęściło mi się i załapałam się najpierw na datsuna w ruchu.

Poszczęściło mi się i załapałam się najpierw na datsuna w ruchu. Pięknie brzmiał.

IMG_1815

IMG_1816

IMG_1825

F1150032a

IMG_1824

IMG_1823

Mercedesy płynęły dostojnie przez górki i dołki na trawie niczym żaglowce na morzu.

Mercedesy płynęły dostojnie przez górki i dołki na trawie „jak okręt pod pełnymi żaglami” :P

Niemniej, tej załodze nie można było odmówić sportowego zacięcia.

Niemniej, tej załodze nie można było odmówić sportowego zacięcia.

IMG_1828

IMG_1829

Najsławniejsze Mini Marcos w Polsce (jedyne) także startowało.

Najsławniejsze Mini Marcos w Polsce (jedyne) także startowało.

Nie zabrakło przedstawicieli minionych dawno epok.

Nie zabrakło przedstawicieli minionych dawno epok.

Myślałam, że to BMW Dixi, ale teraz widzę, że nie i już nie wiem, co to za wehikuł….

Myślałam, że to BMW Dixi, ale teraz widzę, że nie i już nie wiem, co to za wehikuł… Na pewno lekko rozmazany (tak pędził :P)

F1150036a

IMG_1849

IMG_1850

Korweta robiła dużo hałasu, ale miała nieco pecha i nie ominęły jej drobne perypetie na trasie – jak widać w poniższej prezentacji wizualnej (mam nadzieję, że nie urażę załogi, bo nie mam tu na celu żadnej złośliwości, a jedynie humorystyczny komentarz):

corv2sma

Ale jednak nagrodę za najbardziej spektakularny przejazd zdobył taki fajny saab: proszsz, link ;)

I to tyle, co mogę powiedzieć w tym temacie – ale spokojnie, kolejne części sagi nadciągają.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Pozostałe części relacji można znaleźć pod tagiem motoclassic lub bezpośrednio pod linkami:

Dodaj komentarz